Sczeźniecie jak śmiecie a On się nam zostanie.
Oto co będzie.
Jedziecie otwarcie i jawnie na brutala.
Niszczycie ludzi, prawo.
Wszystko poza skalą.
Depczecie wartości w poczuciu bezkarności.
Jesteśmy dla was, szury, zjeby i szity.
A, i jeszcze zakute łby.
Takich słów tu się nie wypowiada ot tak.
Jeszcze trochę pojedziecie a potem będzie ściana.
Trzeba będzie oddać.
Schylić głowę albo patrzeć w oczy.
Sobie.
To jest właśnie wasz największy problem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz