Tusk, próbując opisać opozycję z Prezydentem Nawrockim na czele, w swojej zaślepionej nienawiści, chyba nie widzi, że opisuje siebie i swoje otoczenie. Mówiąc 'zdrajcy Polski' używa precyzyjnie wyrażonych argumentów na uzasadnienie tezy, że ludzie tak opisywani to rzeczywiście zdrajcy Polski. Niestety, nie patrzy wtedy w lustro i nie widzi, że jego słowa naprawdę celnie opisują jego własną postawę wobec Polski i jego własne, niegodziwe motywacje co do podejmowanych działań w interesie ciągle Niemiec na szkodę konsekwentnie Polski.
Ale tak właśnie robią hipokryci. Trzęsą się z oburzenia na postawy, które wskazują paluchem jako godne potępienia, nie widząc, w swoim zaślepieniu, że mówią o sobie.
Tusk robi dokładnie to wszystko, co zarzuca opozycji i, szczególnie, prezydentowi Nawrockiemu. Znana jest powszechnie, medialna nagonka z czasów kampanii, za środki zza granicy, do dzisiaj nierozliczona, gdzie kandydat wówczas na prezydenta, poddany został brutalnemu hejtowi poprzez kłamliwe oszczerstwa. Grożono jego kilkuletniej córce. Poziom tego hejtu był poza skalą. I tak jest do dzisiaj. Człowiek, którego większością wybraliśmy na prezydenta Polski, jest nieustannie poddawany podobnej , hejterskiej nagonce. Nie trzeba pisać, dlaczego, bo nie da się tego nie widzieć i nie rozumieć. Optyka Tuska nie widzi Polski jako podmiotu politycznego, równoprawnego wobec Niemiec. Przeciwnie, Polska mu służy jako gratisowy zasób, potrzebny na realizowanie potrzeb swoich niemieckich mocodawców. Gdy von der Lajen śmieje mu się w twarz, ten wraca z podkulonym ogonem z Brukseli i dalej ujada na Nawrockiego. Mamy konsekwentnie wrogi Polsce rząd, który oszukał Polaków a teraz, by utrzymać nasze zasoby na potrzeby Niemiec, nadal kłamie, skłócając nas i obrażając nasze elity patriotyczne.
Czego się spodziewać? Na każdym poziomie mamy podkopywanie autorytetu Prezydenta, oczerniania medialne, akty jawnej nienawiści i pogardy.
Jeszcze dochodzi kwestia bezpieczeństwa. Tusk wrócił z Brukseli z liściem od Ursuli. Aby ją zadowolić, zrobi wszystko. Przecież, jak się Ursula od niego odwróci, po nim. Więc szykuje na pałac prezydencki swoje sfory. Ludzie z otoczenia Prezydenta powinni ostro zakasać rękawy bo, jak wiemy z nieodległej przeszłości, pałac prezydencki może nie ustać wobec szturmów sił wysłanych bezprawnie przez człowieka, który nienawidzi Polski i Polaków. Za jaką karę został w Polsce premierem, nie wiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz