sobota, 21 marca 2026

Idą ławą

 Tusk, próbując opisać opozycję z Prezydentem Nawrockim na czele, w swojej zaślepionej nienawiści, chyba nie widzi, że opisuje siebie i swoje otoczenie. Mówiąc 'zdrajcy Polski' używa precyzyjnie wyrażonych argumentów na uzasadnienie tezy, że ludzie tak opisywani to rzeczywiście zdrajcy Polski. Niestety,  nie patrzy wtedy w lustro i nie widzi, że jego słowa naprawdę celnie opisują jego własną postawę wobec Polski i jego własne, niegodziwe motywacje co do podejmowanych działań w interesie ciągle Niemiec na szkodę konsekwentnie Polski.

Ale tak właśnie robią hipokryci. Trzęsą się z oburzenia na postawy, które wskazują paluchem jako godne potępienia, nie widząc, w swoim zaślepieniu, że mówią o sobie.

Tusk robi dokładnie to wszystko, co zarzuca opozycji i, szczególnie, prezydentowi Nawrockiemu. Znana jest powszechnie, medialna nagonka z czasów kampanii, za środki zza granicy, do dzisiaj nierozliczona, gdzie kandydat wówczas na prezydenta,  poddany został brutalnemu hejtowi  poprzez kłamliwe oszczerstwa. Grożono jego kilkuletniej córce. Poziom tego hejtu był poza skalą. I tak jest do dzisiaj. Człowiek, którego większością  wybraliśmy na prezydenta Polski, jest nieustannie poddawany podobnej , hejterskiej nagonce. Nie trzeba pisać, dlaczego, bo nie da się tego nie widzieć i nie rozumieć. Optyka Tuska nie widzi Polski jako podmiotu politycznego, równoprawnego wobec Niemiec. Przeciwnie, Polska mu służy jako gratisowy zasób, potrzebny  na realizowanie potrzeb swoich niemieckich mocodawców. Gdy von der Lajen śmieje mu się w twarz, ten wraca z podkulonym ogonem z Brukseli i dalej ujada na Nawrockiego. Mamy konsekwentnie wrogi Polsce rząd, który oszukał Polaków a teraz, by utrzymać  nasze zasoby na potrzeby Niemiec, nadal kłamie, skłócając nas i obrażając nasze elity patriotyczne.

Czego się spodziewać? Na każdym poziomie mamy podkopywanie autorytetu Prezydenta, oczerniania medialne, akty jawnej nienawiści i pogardy. 

Jeszcze dochodzi kwestia bezpieczeństwa. Tusk wrócił z Brukseli z liściem od Ursuli. Aby ją zadowolić, zrobi wszystko. Przecież, jak się Ursula od niego odwróci, po nim. Więc szykuje na pałac prezydencki swoje sfory. Ludzie z otoczenia Prezydenta powinni ostro zakasać rękawy bo, jak wiemy z nieodległej przeszłości, pałac prezydencki może nie ustać wobec szturmów sił wysłanych bezprawnie przez człowieka, który nienawidzi Polski i Polaków. Za jaką karę został w Polsce premierem, nie wiem.




wtorek, 17 marca 2026

Ustoi on i my. Ustoimy.

Nie dacie mu rady. Jest za mocny i za prawy. 
Sczeźniecie jak śmiecie a On się nam zostanie.
Oto co będzie. 
Jedziecie  otwarcie i  jawnie na brutala. 
Niszczycie ludzi, prawo.
Wszystko poza skalą. 
Depczecie wartości w poczuciu bezkarności.
Jesteśmy dla was, szury, zjeby i szity. 
A, i jeszcze zakute łby.
Takich słów tu się nie wypowiada ot tak.
Jeszcze trochę pojedziecie a potem będzie ściana.

Trzeba będzie oddać. 
Schylić głowę albo patrzeć w oczy.
Sobie. 
To jest właśnie wasz największy problem.



sobota, 14 marca 2026

Teraz albo niewola.

 Gdy przeglądam tytuły i teksty z prawej strony sceny politycznej, nie mogę się zgodzić z jedną rzeczą. Rząd Tuska nazywany jest rządem dyletantów, partaczy, nieuków. Jego działania określa się jako chaos, niekompetencja i tak dalej. Proszę Państwa, to nie jest prawda a prawda właśnie się objawia w całej swej ohydzie.

Ten rząd ma jasno sformułowane cele i jest na tych celach precyzyjnie skoncentrowany. Biorąc pod uwagę reakcje na weto Prezydenta co do niemieckiego kredytu SAFE, widać, że cała akcja niwelowania decyzyjności Prezydenta jest perfekcyjnie przygotowana. Ludzie mający robić tej sytuacji prasę szczekają  od momentu wypowiedzianego 'wetuję'. Ci  uruchomieni przez Tuska ludzie są zdyscyplinowani i bardzo aktywni. Dzisiaj mamy przejęcie Trybunału Konstytucyjnego pilną uchwałą rządu, która przekierowuje pracę tej instytucji pod dyktat Tuska. Natomiast sam Tusk nieumęczenie pracuje pod dyktat Niemiec i Brukseli, co prawie na jedno wychodzi.

Nie wiem, co może zrobić Prezydent. Prawica zrobić nic nie może i jej wypowiedzi ujawniają bezradność.

 JESTEŚMY W OBLICZU PRZEJMOWANIA NASZEGO PAŃSTWA. 

To się dzieje teraz. Na naszych oczach.

Rząd Tuska dopiął swego. Przejęcie instytucji w tym momencie to kosmetyka. Chyba, że wyjdziemy na ulice. Masowo. Innego rozwiązania, po prostu, nie ma. 

Może być też tak, że w większości mamy wywalone na Polskę. Wtedy wolą większości nastanie dyktatura. Zamordyzm. Czystki. Więzienie dla myślących, bo, rzeczywiście, jeśli ktoś dzisiaj nadal popiera Tuska, to ma atrapę rozumu i powiela wdrukowane treści. Kopiarka propagandy. Może taki stan umysłów dotyczy większości. To straszne ale niewykluczone.

Mentzen, na piwo. Reszta, zróbcie coś. Skrzyknijcie ludzi. Popatrzcie na Kraków. Bierność nas pogrzebie.