Gdy przeglądam tytuły i teksty z prawej strony sceny politycznej, nie mogę się zgodzić z jedną rzeczą. Rząd Tuska nazywany jest rządem dyletantów, partaczy, nieuków. Jego działania określa się jako chaos, niekompetencja i tak dalej. Proszę Państwa, to nie jest prawda a prawda właśnie się objawia w całej swej ohydzie.
Ten rząd ma jasno sformułowane cele i jest na tych celach precyzyjnie skoncentrowany. Biorąc pod uwagę reakcje na weto Prezydenta co do niemieckiego kredytu SAFE, widać, że cała akcja niwelowania decyzyjności Prezydenta jest perfekcyjnie przygotowana. Ludzie mający robić tej sytuacji prasę szczekają od momentu wypowiedzianego 'wetuję'. Ci uruchomieni przez Tuska ludzie są zdyscyplinowani i bardzo aktywni. Dzisiaj mamy przejęcie Trybunału Konstytucyjnego pilną uchwałą rządu, która przekierowuje pracę tej instytucji pod dyktat Tuska. Natomiast sam Tusk nieumęczenie pracuje pod dyktat Niemiec i Brukseli, co prawie na jedno wychodzi.
Nie wiem, co może zrobić Prezydent. Prawica zrobić nic nie może i jej wypowiedzi ujawniają bezradność.
JESTEŚMY W OBLICZU PRZEJMOWANIA NASZEGO PAŃSTWA.
To się dzieje teraz. Na naszych oczach.
Rząd Tuska dopiął swego. Przejęcie instytucji w tym momencie to kosmetyka. Chyba, że wyjdziemy na ulice. Masowo. Innego rozwiązania, po prostu, nie ma.
Może być też tak, że w większości mamy wywalone na Polskę. Wtedy wolą większości nastanie dyktatura. Zamordyzm. Czystki. Więzienie dla myślących, bo, rzeczywiście, jeśli ktoś dzisiaj nadal popiera Tuska, to ma atrapę rozumu i powiela wdrukowane treści. Kopiarka propagandy. Może taki stan umysłów dotyczy większości. To straszne ale niewykluczone.
Mentzen, na piwo. Reszta, zróbcie coś. Skrzyknijcie ludzi. Popatrzcie na Kraków. Bierność nas pogrzebie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz